Nikt nie jest idealny...

Temat: Najważniejsze, żeby było smacznie :)
oto przepisik na prince polo ,ale nie jest dietetyczny
Biszkopt:
-4 jajka
-4 łyzki mąki tortowej
-2 łyzki mąki ziemniaczanej
-szkl. cukru
-2 łyżeczki proszku do pieczenia.

wiecie jak się piecze biszkopt

ciasto z " prince polo":
-10 dag "princ polo"(5 małych wafelków lub 3 duze )
-10dag kokosu
-10dag orzechów włoskich
-6 białek
- szkl. cukru

Białka ubić na sztywną pianę, dodać cukier i dalej ubijać .Następnie dodać pokrojone "Princ polo", posiekane orzechy i kokos. Wszystko razem wymieszać ,a następnie przelać na blaszkę, w której piekliśmy biszkopt i piec 20 minut w tem. 170C.

Krem: 10dag masła , 6 żółtek ,5 łyzek cukru.
żółtka ubić na parze i nie przerywając ubijania , stopniowo dodawać cukier .Masę wystudzić . masło utrzeć na puch i cały czas ucierając ,stopniowo dodawać wystudzoną masę jajeczną .


Na wystudzony biszkopt wyłożyć krem i przykryć go ciastem z "princ polo " . Na koniec polać polewą czekoladową.

Smacznego
Źródło: wordpress.diety.pl/viewtopic.php?t=423



Temat: Trochę słodkości na zimę
PRINCE POLO

Biszkopt - 4 jajka,4 łyżki mąki tortowej,2 Lyżki mąki ziemniaczanej, szkl. cukru, 2 łyżeczki
proszku do pieczenia. Chyba wiadimo jak zrobić?

Ciasto - 10 dag "prince polo" (5 małych wafelków lub 3 duże), po 10 dag kokosu i orzechów
włoskich, 6 białek, szkl. cukru.
Białka ubić na sztywną pianę, dodać cukier i dalej ubijać. Następnie dodać pokrojone wafelki, posiekane orzechy i kokos. Wymieszać i przelać na blaszkę,w krórej piekliśmy
biszkopt i piec 20 minut w 170 stopniach. Ostudzić.

Podaje 2 kremy ( do wyboru)
1) 10 dag masła, 6 żółtek, 5 łyżek cukru
Żółtka ubić na parze i nie przerywając ubijania stopnowo dodawać cukier,wystudzić.
Masło utrzec na puch, ucierając dodawać masę jajeczną i trochę spirytusu.
Źródło: forum.poradnikogrodniczy.pl/viewtopic.php?t=1090


Temat: Tort ambasador
Tort ambasador
  Tort ambasador

Biszkopt:
szklanka mąki tortowej
6 jaj
szklanka cukru
opakowanie kisielu cytrynowego
płaska łyżeczka proszku do pieczenia

Masa:
2 kostki masła
1,5 szklanki cukru
7 żółtek
3 szklanki mleka
2 opakowania budyniu waniliowego
2-3 łyżki kakao
gorzka czekolada
po 10 dag rodzynek i orzechów, puszka brzoskwiń

Jaja ubić z cukrem na parze. Mąkę, kisiel, proszek do pieczenia przesiać przez sito i wymieszać widelcem z masą jajeczną. Ciasto wylać do dużej tortownicy lub blachy wysmarowanej tłuszczem i posypanej bułką tartą.
Piec około 40 min w temperaturze 180-190°C.

2 szklanki mleka zagotować z cukrem. Rozmącić żółtka, rozprowadzić po -zostałym zimnym mlekiem, wsypać budyń, starannie wymieszać. Wlać do gotującego się mleka cienką strużką, cały czas mieszając. Gdy budyń się zagotuje i zgęstnieje, zdjąć z ognia i ostudzić. Masło utrzeć na puch i, wciąż ucierając, dodawać po łyżce zimnego budyniu. Masę podzielić na dwie części. Do jednej dodać kakao, rodzynki, pół tabliczki posiekanej gorzkiej czekolady, i wymieszać. Do drugiej części masy włożyć osączone i po- krojone w kostkę brzoskwinie oraz posiekane orzechy.

Nasączyć biszkopt sokiem z brzoskwiń. Równą warstwą rozsmarować najpierw ciemny krem, a potem jasny. Pozostałą czekoladę zetrzeć na tarce i posypać nią ciasto. Wstawić do lodówki na 8 godz.

Źródło: sat-extreme.pl/showthread.php?t=942


Temat: Pijak- podobne do rafaello
Pijak- podobne do rafaello
  Ciasto robi się z biszkoptowego spodu ( najlepiej prostokątnego), na to daje się krem Karpatka i przykrywa się herbatnikami. A Pijak dlatego że biszkopt nasącza się rumem, do kremu dodaje się rum (lub nie) i biszkopty macza się w rumie i polewa lukrem żeby nie wywietrzało. Najlepsze jest na drugi dzień a dobrze nasączone to nawet trzeba popijać hihihi. U mojego męża na kawalerskim zrobiło furorę!

Biszkopt:
200g mąki
100g masła
250g cukru pudru
8 jajek
Żółtka uctrzeć na parze, dodać rozpuszczone i ostudzone masło i mąke. Białka ubic i wszystko delikatnie wymieszać. Blache wysmarować masłem. Piec w 180st przez 35min. Przez pierwsze 20min nie otwierać piecyka żeby nie opadło. Ciasto można też zrobić na kupnym spodzie tortowym lub poukładanych biszkoptach.

Krem z tytki albo własny (lepszy bo bez chemii):
4 żółtka
100g cukru pudru
250ml smietanki 30%
250 g masła
Żółtka utrzeć z cukrem, wlewać powoli zagotowaną, jeszcze gorącą śmietankę cały czas ucierając. Naczynie z masą wsadzić do garnka z wrzątkiem i ubijać aż zgęstnieje. Zdjąć z ognia i ostudzić. Rozetrzeć porządnie maslo i połączyć z masą.
Całą masę kładziemy na nasączony rumem biszkopt i przyktywamy herbatnikami maczanymi w rumie tak żeby się nie rozpadły. Potem robimy lukier i polewamy całość.
Naprawdę pycha i może dać niezłego kopa polecam

Anka i Staś (23.02.04)

Źródło: forum.dziecko-info.com/showthread.php?t=126634


Temat: Pomoc tortowa
Dot.: Pomoc tortowa
  [QUOTE=mmalinowa;18416910]


4) polewa z białej czekolady - jak ją zrobić żeby ładnie zastygła na torcie, pokryła go dokładnie, a może jednak lukier?

na parze rozpuść dwie czekolady dodając do nich 2 łzki gęstej smietany

---------- Dopisano o 10:33 ---------- Poprzedni post napisano o 10:23 ----------

[QUOTE=mmalinowa;18416910]


3)jak wykroić tort żeby miał określony kształt? chodzi o to żeby nie był taki zwykły kanciasty, tylko okrągły, taki jakby kopiec? normalnie nożem?
wykładasz miską folia auminiowa, następnie z biszkoptu wycinasz paski w kształcie trójkątów wyłożyc nimi miske, połozyc krem na biszkopcie na dnie miski nastepnie wycina koła i układac jeden na drugim przekładając kermam, włożyc do lodówki na godzinke póniej wyjąć z miski wysmarowac kremem i polewa
Źródło: wizaz.pl/forum/showthread.php?t=420582


Temat: Kremy, masy i dodatki do ciast i tortow
Czekoladowa masa Tereni
1 litr śmietany 36%
4 czekolady
ew. 2 łyżki żelatyny

rozpuścić czekoladę z ok. 0,5 szkl. śmietany
żelatynę rozpuścić w ok. 0,5 szkl. wrzącej wody
ubić resztę śmietany

do rozpuszczonej czekolady wlać żelatynę i bardzo dobrze wymieszać.

jak czekolada wystygnie (nie może stężeć, ale musi być chłodna) delikatnie połączyć ją z bardzo dobrze ubitą śmietaną.
Żelatyna nie jest niezbędna. Jeśli jest dobra śmietana, to wszystko będzie trzymało sie bez żelatyny
Pycha i niebo w gębie. Nadaje się do różnych tortów i ciast. Jak się do tego zrobi jakiegoś fajnego murzynka, to będzie mocno czekoladowe ciasto

Masa orzechowa BeatySz
25 dkg orzechów włoskich mielonych
1 szkl. wrzącego mleka
20 dkg cukru pudru
1 kostka(250g) masła lub margaryny

zalewam mielone orzechy gorącym mlekiem ( znaczy : zaparzam je) gdy wystygną trzeba ucierać z masłem ( ja używam margaryny " Bielskiej") i cukrem pudrem. albo można dosypać cukier do mleka i słodkim zalać orzechy

Masy orzechowe Niki24

masa 1.
Wymieszac razem kwaśną śmietanę, orzechy zmielona i cukier puder. Masa ma być gęsta, składniki niestety na oko.

masa 2.
ta jest pyszna bo ją robiłam

3 żółtka i 2 jajka ubić na parze z 350 gr. cukru, masa ma byc lekka, ma byc jej dużo i ma być jasnokremowa . Zostawić do ostygnięcia mieszająć, żeby nie było kożucha. Potem utrzeć dwie kostki masła, dodawać po trochu zółtka- po łyżce i 200 gr drobno zmielonych orzechów włoskich, I już.
możesz dodać białą czekolade utartą w wiórki

masa z orzechow wloskich oszczedna by Jolina

5 dag kaszy manny
1/8 litra mleka
10 dag orzechow wloskich
15 dag cukru pudru
wanilia
szczypta soli

Manne rozkleic na mleku, utrzec na puszysta mase ciagle mieszajac, ostudzic. Orzechy zemlec, zmieszac z gesta manna, dodac do smaku cukier, wanile, sol, wymieszac.
Pamietam, ze nikt absolutnie nie poznal, ze masa jest z kaszy manny

mysle, ze mozna tez rozpuscic w masie czekolade


przepisy podane przez autorki w watku o tortach
Źródło: montignac.com.pl/forum/viewtopic.php?t=471


Temat: Przepisy
Przepis na Tort ambasador
Biszkopt:
szklanka mąki tortowej
6 jaj
szklanka cukru
opakowanie kisielu cytrynowego
płaska łyżeczka proszku do pieczenia

Masa:
2 kostki masła
1,5 szklanki cukru
7 żółtek
3 szklanki mleka
2 opakowania budyniu waniliowego
2-3 łyżki kakao
gorzka czekolada
po 10 dag rodzynek i orzechów, puszka brzoskwiń

Jaja ubić z cukrem na parze. Mąkę, kisiel, proszek do pieczenia przesiać przez sito i wymieszać widelcem z masą jajeczną. Ciasto wylać do dużej tortownicy lub blachy wysmarowanej tłuszczem i posypanej bułką tartą.
Piec około 40 min w temperaturze 180-190°C.

2 szklanki mleka zagotować z cukrem. Rozmącić żółtka, rozprowadzić po -zostałym zimnym mlekiem, wsypać budyń, starannie wymieszać. Wlać do gotującego się mleka cienką strużką, cały czas mieszając. Gdy budyń się zagotuje i zgęstnieje, zdjąć z ognia i ostudzić. Masło utrzeć na puch i, wciąż ucierając, dodawać po łyżce zimnego budyniu. Masę podzielić na dwie części. Do jednej dodać kakao, rodzynki, pół tabliczki posiekanej gorzkiej czekolady, i wymieszać. Do drugiej części masy włożyć osączone i po- krojone w kostkę brzoskwinie oraz posiekane orzechy.

Nasączyć biszkopt sokiem z brzoskwiń. Równą warstwą rozsmarować najpierw ciemny krem, a potem jasny. Pozostałą czekoladę zetrzeć na tarce i posypać nią ciasto. Wstawić do lodówki na 8 godz.




Banany w kawie

Banany w kawie

6 dojrzałych bananów
4 łyżeczki mielonej kawy
łyżeczka kakao
1/2 łyżeczki cynamonu
4 łyżki miodu
1,5 łyżki grubo posiekanych orzechów włoskich

Kawę, kakao i cynamon zalać szklanką wrzątku, przykryć i odstawić na około 3 min. Następnie przecedzić, dodać miód i zagotować. Banany umyć, obrać, przekroić wzdłuż, ułożyć ciasno w żaroodpornym naczyniu i polać syropem kawowym. Naczynie przykryć folią aluminiową i wstawić na 10 min. do piekarnika nagrzanego do 180°C.

W połowie pieczenia obrócić banany na drugą stronę. Następnie łyżką cedzakową wyjąć je, ułożyć na półmisku i ostudzić. Syrop kawowy przelać do rondelka i odparować do 1/3 objętości, aby stał się gęsty i ciągnący. Banany polać resztą syropu, przybrać bitą śmietaną i posypać orzechami


Źródło: bezcenzury.feen.pl/viewtopic.php?t=60


Temat: KULINARIA
z ciast najbardziej lubię śledzie i kiełbasę. Ciasta są babskie i trudne w dodatku strasznie dużo z nimi pieprzenia. Oczywiście poza Pavlovą która jest łatwa i piekna ale mi niegdy nie wyszła jeszcze ludzka beza więc i Pavlowa mi niegdy nie wyszła ku uciesze mojej żony, która hobbystycznie trudnie się kpieniem. Lubię za to zapach PRL'u a jedym z jego zapachów jest zapach araku w torcie. W torcie jaki pieła mi mama na każde urodziny i w torcie jakiego nie da się już od dawna znaleźć na półkach w ciastkarniach.

Tort tradycyjny z kremem Russel

Biszkopt jak każdy wie wymaga niezłych czarów żeby mu nie odbiło i nie zapadł się w środku. Nie piekę ciast, zasadniczo. Mając ochotę na ciasto wolę zagnać Złociutką do robienia mufinków z jagodami, wiśniami czy innymi – ami ( a może by tak z bananami…?) No ale czasem, gnany pragnieniem...

Soł:
Biszkopt należy przygotować o tako:
8 białek lekko osolić i ubić na sztywno. Pod koniec ubijania dosypywać powoli cukier (1,5 szkl.), i ubijać aż nie będzie czuć kryształków. Nie może to być cukier puder bo szybko się rozpuści i nie będzie nam się chciało ubijać dalej a to cholerstwo trzeba ubijać właśnie tyle czasu ile rozpuszcza się w białku rzetelny kryształ. Dodać po jednym żółtka, ciągle ubijając na najwyższych obrotach miksera.

3/4 szklanki mąki tortowej, 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej, 1/4 szklanki mocnego kakao, 1 płaską łyżeczkę proszku do pieczenia przesiać razem przez gęste sito. Delikatnie domieszać do masy jajecznej po łyżce. Nie mieszać za długo i Bóg broń nie mikserem.

Przelać do tortownicy z wysmarowanym i wysypanym bułką tartą spodem i suchymi bokami i od razu wstawić do nagrzanego pieca (180*C, środkowa półka, grzanie od dołu bądź ogólne). Nie otwierać drzwiczek piecyka w trakcie pieczenia bo się "przeziębi" i opadnie. Piec do "suchego patyczka" - ok 30-45 minut (zależy od pieca i od rozmiarów tortownicy). Wyłączyć piec, poczekać z kwadrans, po czym wyjąć i postawić na kratce do góry nogami, wtedy nie zapadnie się na środku. Bla bla bla z grubsza tyle – wielkie mi mecyje, upiec brązowy biszkopt, mamy spokój do jutra. No chyba, że pieczemy rano to mamy spokój do kiedy nie ostygnie. Nie rekomenduję robienia cudów nieczystych z gorącym biszkoptem bo nie. Zaczekajmy, co nam zależy – w tym czasie odpoczniemy, upijemy się, wytrzeźwiejemy, zaliczywszy uprzednie przystąpmy do pracy.

Krem Russel (i niech go szlag jasny trafi)

Dwa jajka ubijamy z cukrem (jakieś pół szklanki… czy może cała… nie pamiętam dokładnie) na parze. Znaczy to, że do metalowej miski wwalamy jaja i cukier, ustawiamy to na garnku z lekko pykającą wodą i mikserem i proszę ja was działamy aż furczy. Kostkę margaryny i kostkę masła doprowadziwszy do temperatury pokojowej, dziabiemy na małe kwadraciki i zdjąwszy michę z pary wmiksowujemy powoli po kawałku masła i margaryny na zmianę. Zwarzy się – to pewne. Krem Russel robi ludziom tę złośliwość bez względu na ich intelekt i aparycję. Wtedy warto mieć pod ręką przekrojona na pół cytrynę. Wyciskamy z niej sok prosto do miski i miksujemy energicznie. Poprawia to nawet trochę smak kremu więc nie ma się co tej cytrynki bać. Cieniasy wduszają ją już na początku dodawania tłuszczu odbierając sobie tym samym adrenaline rush podczas – tego robić nie należy. Pod koniec mieszania wlejmy mu setkę spirytusu bo jak wiadomo spirytus zawiera wiele wapnia, witamin i mikroelementów niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania i rozwoju. Umieszawszy masę błyszczącą i przecudnej urody, dzielimy ją na pół. Do jednej połowy dodajemy zapach arakowy ile chcąc (żaden inny nie da takiego czadowego aromatu) do drugiej zaś olejek pomarańczowy także w ilościach znacznych oraz ekstrakt kawowy. Ekstrakt kawowy to dwie czubate łyżeczki kawy rozpuszczalnej rozrobione łyżką wrzątku – bardzo trudne do uzyskania.


Biszkopt kroimy na pół za pomocą mocnej nici, ostrego noża, można i krajzegi jak ktoś zwinny. Rekomenduję nić. Dolne pół nasączamy nasączeniem przygotowanym z herbaty, wódki, soku z cytryny i cukru. Nasączenia nie żałujemy bo jak pożałujemy to będziemy żałować a jak nie to nie. Na nasączony placek walimy dżem ulubiony ale raczej kwaśny bo potem sczeźniemy od nadmiaru dobrego. Czarna porzeczka będzie w sam raz. Na ów dżem pchamy krem Russel o zapachu araku, przykrywamy drugim plackiem, nasączamy drugi identycznie jak pierwszy, walimy masę pomarańczową i tąże masą smarujemy też boki tortu. I tu jest myk: piękne ciastkarniane torty mają równiutkie brzegi a nierówności niwelowane są za pomocą wiórków kokosa, pokruszonych orzechów, migdałowych płatków, przykrywane przykrywką z masy marcepanowej ewentualnie uzyskaną z pianek marshmallow. Mnie najbardziej podobają się torty z poharatanymi brzegami, brzegami pokrytymi masą nałożoną nożem lub łopatką ale bez specjalnych wyrównywań – takie są IMHO najbardziej apetyczne. Wierzch tortu posypujemy kawą naturalną MIELONĄ przesiana przez sito. Taki tort wędruje następnie do lodówy na czas jaki jesteśmy w stanie sobie go odmówić. Fajny jest mocno schłodzony ale nie oszukuję się, że ktoś wytrzyma.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=93759